Menu

Czterdziestka na czereśni

Miło by było, gdyby życie składało się przeważnie z przyjemności. Ale że tak nie jest, więc każda samotna po-czterdziestka powinna mieć swoją czeresienkę. Z jej czubka świat wygląda inaczej i można pogodzić się z niektórymi rzeczami. Ponieważ sezon na czereśnie jest krótki, to ciągle szukam ich ekwiwalentu. Niektórzy twierdzą, że to folia bąbelkowa.

Przepis na kremówki

zakladka
Kremówki-najsłynniejsze polskie ciastko na świecie.
Całkiem słusznie.
Dla mnie królem w tej dziedzinie jest pewien miasteczkowy Mistrz Cukiernictwa, którego kremówkami zajadałam się od wczesnego dzieciństwa.
To są kremówki marzenie....Kremówki doskonałe...Kremówki perfekcyjne...
Żyjąc przez wiele lat z dala od Miasteczka każdą w nim wizytę urozmaicałam kremówkami, skutecznie zarażając kremówkową miłością dzieci, jeszcze zanim zostały ciastkiem sztandarowym.
Teraz, kiedy mieszkam w Miasteczku na stałe, kiedy od kremówek dzieli minie tylko dwadzieścia pięć minut piechotą, a nie sto parę  kilometrów, jadam je rzadziej niż wtedy. Niż kiedykolwiek.
Wczoraj po raz kolejny wyraziłam swoje rozczarowanie brakiem kremówek w cukierni, do której podreptałam wiedziona kulinarną tęsknotą. Pani sprzedająca ponarzekała, że interes oparty na starych recepturach a nie na polepszaczach i suszu jajecznym słabo się kręci i pan Mistrz kremówek nie piecze.
-No właśnie, zauważyłam. Nigdy na nie nie trafiam. Kiedy mam przyjść? Może w weekend?
-Nieeeee- pani pokręciła głową.-Musiałaby pani chyba specjalnie zamówić?
-Nie, no takich zdolności przerobowych to ja nie mam. Mogę zjeść cztery ale nie czterdzieści! Naprawdę już ich nie kupię?
-No wie pani, ostatnio zamawiały je u nas panie z firmy X. Do nich przyjeżdżali Włosi i zażyczyli sobie kremówek papieskich. Wtedy były.

Włocha/Włoszkę serdecznie zapraszam! PILNIE!

Aha, na szczęście zostały na pocieszenie najpyszniejsze ptysie świata. I drożdżowiec. I pleśniak. I małe, posypane makiem ciasteczka przełożone marmoladką...I bajaderki...

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • pesymisia

    musimy ale to absolutnie koniecznie zrobić same najmniamuśniejsze kremówki :-)
    duuuuuuuuuuuuuużo :-D
    i nie będziesz musiała iść po nie aż 25 minut
    będą na miejscu :-)
    Ja NIGDY nie jadłam kremówek :P
    jakbym mogła to juz bym była w autobusie do Tomaszowa......

  • zakladka

    Moja NAJLEPSZA Koleżanko-jakkolwiek potrafimy w duecie ugotować wszystko i nawet bez majtek:), to nie mamy szans na wykonanie kremówek takich jak te. Ja przecież nawet nie odważyłam się w notce spróbować ICH opisać. Ale jak czujesz potrzebę posprzątania po mnie kuchni, to zapraszam.

  • bursztynowa_radosc

    Zakładko droga, moc przerobowa na 40 kremówek się znajdzie :-) wystarczy hotelowiec zapełnić kolezankami z magla :-)

  • zakladka

    Przyznaję, że właśnie w koleżankach z magla pokładam nadzieję:) W końcu gdzie tam Włochom do nich? No a Drzewko to przecież włoszka? Gdybym wiedziała, że warunkiem kupna kremówek jest zamówienie na większą ilość to dawno byście już je jadły. Sezon otwieramy, robimy zlot i jemy kremówki!!!

  • joanqa1309

    Zaglądam często, komentuję rzadko...ale musze to powiedzieć...Chce Kremówki! Natychmiast!

  • bee_cn

    Zakładko! Toż my ze ślubnym wałkowalismy niedawno ten sam temat. On chciał kremówkę, taką, jaką pamięta sprzed lat. Przeszukaliśmy internet pod kątem przepisów i żaden nie był taki, jak trzeba. Więc zrobiliśmy swoją wersję :-) Kremówka czeka w kolejce na publikację na blogu i kto wie, może choć trochę będzie przypominała kremówki Mistrza? A jak nie to przyjedziemy na degustację na koniec drogi! Nam 40 sztuk nie straszne, jeszcze trzeba będzie pleśniaka dokupić, bo dawno nie jadłam :-)

© Czterdziestka na czereśni
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci