Menu

Czterdziestka na czereśni

Miło by było, gdyby życie składało się przeważnie z przyjemności. Ale że tak nie jest, więc każda samotna po-czterdziestka powinna mieć swoją czeresienkę. Z jej czubka świat wygląda inaczej i można pogodzić się z niektórymi rzeczami. Ponieważ sezon na czereśnie jest krótki, to ciągle szukam ich ekwiwalentu. Niektórzy twierdzą, że to folia bąbelkowa.

1027 Notka w przewidywaniu rebelii

zakladka

Ruda już dawno przestała być moim kotem, zbyt rzadko bywam w domu, aby warto było mnie tresować do otwierania drzwi, sypania koralików i wszystkich innych, wymaganych przez kota aktywności ludzkich. Nawet porządne obiady gotuję teraz rzadziej, więc nie ma sensu ocierać się o moje nogi, gdy staję przy desce do krojenia.

Moją nieprzydatność trzeba było sobie jakoś skompensować: reszta rodziny jest doskonale tresowalna i bez większego wysiłku osiąga się właściwy cel. Panowie są absolutnie nieodporni na miauki, wystarczy nawet pół jęknięcia i służą...

-No co kicia? Chcesz mleczka?- zapytał Brat, zaraz po usłyszeniu krótkiego miau! w trzy sekundy od momentu, gdy otworzył drzwi. My obie w ciszy spędziłyśmy co najmniej godzinę. Posłusznie podreptał do lodówki, wyjął mleko, nalał...

-No widzisz, ty to masz mleczko, a kot prezesa nie pije-podsumował lecz Ruda ową uwagę zignorowała.

 

Trzy dni później:

-Wiesz, sprawdziłem, ona nie powinna pić mleka.

-Taaak? I przestaniesz jej dawać?

-No właśnie...-zafrasował się Brat, bo Ruda potrafi niemal siłą zawlec człowieka do lodówki i dni, które zdarzają się wyjątkowo rzadko, w których jakimś cudem brak w niej mleka są ciężkie do przetrwania. W domu może nie być chleba, zapałek i papieru toaletowego, ale po mleczko Brat uda się do sklepu nawet w święto narodowe. 

-Właśnie. Już sobie wyobrażam te marsze kot-u przed lodówką. Ryzykujesz?

-Nie-padła krótka i zdecydowana odpowiedź.

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość: [czekolad72] 149.156.188.*

    Piękne!!

  • emalaka

    ze mną też kotka spędza czas w milczeniu i obopólnym zadowoleniu. Ale niech tylko w drzwiach pojawi się któryś z domowników... dzikie miauczenie

  • krystynkar1

    Ależ się cieszę, że po latach odnalazłam Twojego bloga! Lata temu miałam formatowany komputer, nie spisałam sobie adresów wszystkich ulubionych blogów i niestety kilka mi zginęło... Nie pamiętałam tytułu, próbowałam po haśle "MIsiasty" - nie udało się... Dziś spróbowałąm jeszcze raz i przypomniałam sobie hasło "firma na końcu drogi" i sukces, udało się!
    Szkoda, że zamykasz firmę...
    Pozdrawiam serdecznie!

  • zakladka

    Ach, ach! Czytelniczka marnotrawna, powrót po latach :) Aplauz!

  • turzyca

    Nie mam kota, wiec rzuce informacjami teoretycznymi:
    1) jesli pija codziennie od zawsze, to nietolerancji laktozy sie nie dorobi, organizm jest ciagle stymulowany do produkcji.
    2) jest mleko dla kotow. Ale ono chyba jest po prostu bezlaktozowe a nie odbialczane. I kosztuje majatek. Bezlaktozowe dla ludzi tez jest drozsze od normalnego, ale nie az tak.

  • Gość: [trzydziestka] *.static.ip.netia.com.pl

    polecam dla Misiastego:
    www.facebook.com/events/1193473107435316/

© Czterdziestka na czereśni
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci